Ajurweda – dlaczego nazywa się ją podejściem holistycznym?

Ajurweda, starożytna nauka o zdrowiu i życiu, od tysięcy lat uczy, że człowiek to coś więcej niż tylko ciało. To system, który nie patrzy na człowieka, przez pryzmat jego pojedynczych organów czy dolegliwości dotykających poszczególne części ciała. Postrzega istotę ludzką jako całość – jedność ciała, umysłu (emocji) i ducha – w której żadna ze sfer nie może prawidłowo funkcjonować w odłączeniu od pozostałych. Aby człowiek mógł działać sprawnie, zdrowo i długo cieszyć się witalnością, wszystkie te sfery muszą pozostawać w harmonii. Dbając o fizyczność, nie można zapominać o emocjach i duchowości, a rozwijając się duchowo, nie wolno pomijać ciała, które jest domem dla tego, co niematerialne. Zachowanie równowagi jest kluczowe, ponieważ to ona gwarantuje energię, witalność i poczucie szczęścia.

Jednak by to osiągnąć, potrzebne jest holistyczne spojrzenie, które pozwala dostrzec powiązania między tym, co przeżywamy wewnątrz, a tym, jak funkcjonujemy na zewnątrz – spojrzenia, w którym każda sfera wspiera i dopełnia pozostałe.

1. Człowiek jako całość

Ajurweda nie rozdziela zdrowia fizycznego od psychicznego czy duchowego. Od zawsze powtarza, że ciało, umysł i duch są ze sobą ściśle powiązane. Zaburzenie w jednej sferze wpływa na pozostałe. Na przykład przewlekły stres (czynnik psychiczny) może osłabić trawienie i odporność (czynnik fizyczny), a brak poczucia sensu (czynnik duchowy) może prowadzić do spadku energii i motywacji.

Dlatego Ajurweda nie skupia się wyłącznie na objawach choroby ani na jednej części ciała dotkniętej dolegliwością. Osobie cierpiącej na bezsenność nie poda po prostu ziół „na sen”, a komuś zmagającemu się z dodatkowymi kilogramami nie powie tylko: „jedz mniej i więcej się ruszaj”. Zamiast tego wchodzi głębiej, szuka przyczyn, które mogły ów stan wywołać i zawsze patrzy na człowieka całościowo.

Przygląda się nie tylko ciału, ale też diecie, rytmowi dnia, emocjom, relacjom i środowisku, w jakim żyjemy. Holistyczne i spersonalizowane podejście jakie proponuje Ajurweda pozwoli Ci lepiej zrozumieć siebie oraz wspierać łagodzenie dolegliwości i utrzymanie równowagi organizmu.

2. Wszystkie aspekty życia mają znaczenie

Ajurweda to nie są wielkie zrywy, spektakularne diety, czy „sprint”. Życie zgodnie z zaleceniami Ajurwedy to raczej „maraton”, lub jeśli wolisz „metoda małych kroczków”. To znaczy, że zdrowie jest sumą codziennych wyborów i otoczenia, w którym żyjemy, a na długofalowy efekt czasem trzeba trochę poczekać.

Zgodnie z holistyczną koncepcją Ajurweda bierze pod uwagę:

  • dietę – co, kiedy i w jaki sposób jesz,
  • styl życia – rytm dnia, sen, odpoczynek, ruch,
  • emocje i relacje – poziom stresu, jakość więzi z innymi, poczucie bezpieczeństwa,
  • środowisko – klimat, porę roku, miejsce zamieszkania, środowisko pracy/szkoły,
  • kontakt z naturą – ilość światła, świeżego powietrza, ruchu na zewnątrz.

Wszystkie te elementy kształtują Twoje (i moje) zdrowie. Ajurweda bierze pod uwagę każdy z nich, dlatego jeśli powiesz, że masz zaburzenia trawienia, jako terapeutka Ajurwedy mogę zapytać Cię nie tylko o to, co ląduje na Twoim talerzu, ale także o to, jak układają się Twoje relacje z innymi.

Podobnie jest z nastrojem – jeśli czujesz się ciągle rozdrażniona, to nie znaczy od razu, że masz „podły charakter” albo że winne jest tylko Twoje środowisko pracy. Ajurweda spojrzy szerzej i sprawdzi również dietę – bo być może w Twoim jadłospisie dominuje zbyt dużo smaku ostrego, który pobudza i podsyca drażliwość.

3. Indywidualne podejście

Ajurweda to konstytucyjny system medyczny, który wyróżnia trzy podstawowe dosze – Vata, Pitta i Kapha – które określają naszą naturę (prakriti). Każdy z nas ma unikalne proporcje tych energii – odmienną konstytucję, styl życia, temperament, a także inne doświadczenia i emocje – dlatego ajurwedyjskie zalecenia są spersonalizowane. Co to znaczy? To, że nie ma jednej „idealnej” diety czy rutyny dla wszystkich, a osoby z tą samą dolegliwością mogą dostać zupełnie inną „receptę”.

Np. bezsenność. Przy typowych dla danej doszy problemach związanych z bezsennością Vata otrzyma najpewniej zalecenie jedzenia ciepłych kolacji, wprowadzenia rutyny, masaży olejowych, które ukoją jej rozbiegany umysł i wyciszą go przed snem. Pitta, która ma tendencje do wybudzania się w nocy z uczuciem gorąca w ciele skorzysta na diecie chłodzącej, unikaniu pracy w późnych godzinach wieczornych i praktykowaniu technik relaksacyjnych. U Kaphy bezsenność wynika najczęściej z drzemek i małej ilości ruchu.  Rozwiązaniem będzie zatem większa aktywność w ciągu dnia i lekkie, łatwostrawne posiłki wieczorem.

4. Profilaktyka ważniejsza niż gaszenie pożarów

Ajurweda uczy, że łatwiej jest utrzymać zdrowie niż je odzyskać po chorobie. Dlatego duży nacisk kładzie na codzienne nawyki (dinacharya), dostosowanie diety do pory roku (ritucharya), regularny sen, aktywność fizyczną, kontakt z naturą i dbanie o emocje, które wzmacniają organizm i zapobiegają zaburzeniom.

To podejście można porównać do ogrodu – łatwiej pielęgnować zdrową roślinę niż ratować ją, gdy już uschnie.

5. Równowaga jako cel i klucz do zdrowia

Ajurweda podkreśla, że lepiej zapobiegać niż leczyć. Zdrowie oznacza harmonię między trzema doszami – Vata, Pitta i Kapha, a także między człowiekiem a jego otoczeniem. Równowaga to stan, w którym energia, emocje, trawienie i wszystkie funkcje organizmu działają sprawnie, a ciało, umysł i duch wzajemnie się wspierają. Kiedy jednak ta harmonia zostaje zachwiana, pojawiają się pierwsze sygnały ostrzegawcze, które w dzisiejszym zabieganym świecie łatwo przeoczyć lub zbagatelizować, myśląc, że „to normalne” – przecież masz wymagającą pracę, więc nie ma co się dziwić, że nie możesz zasnąć, albo PMS to przecież standard.

Na początku objawy są subtelne – spadek energii, drażliwość, problemy z trawieniem. Ajurweda zachęca jednak, by nie czekać, aż przerodzą się w poważniejsze dolegliwości – jak migrena, chroniczna bezsenność czy przewlekłe osłabienie.

Celem Ajurwedy jest wychwytywanie tych „drobnostek” i reagowanie na nie. Zwracając uwagę na subtelne sygnały, które wysyła Ci Twoje ciało, możesz wprowadzić małe zmiany w diecie, rytmie dnia czy sposobie radzenia sobie ze stresem, które przywrócą równowagę i pozwolą czuć się lekko, spokojnie i pełną energii.

6. Naturalne metody wspierania organizmu

Metody jakie stosuje Ajurweda pomagają nie tylko zachować zdrowie, ale też poprawiają codzienną jakość życia, dodając energii, harmonii i poczucia wewnętrznej równowagi.

Znajdziesz wśród nich proste, naturalne praktyki, które nie walczą z ciałem, ale współpracują z nim, przywracając mu siłę i równowagę, takie jak:


• dinachariya i ritucharya,
• dieta,
• zioła i przyprawy,
• masaże olejowe,
• oczyszczanie organizmu (panchakarma),
• joga i pranajama,
• medytacja i techniki uważności.

Ich zadaniem jest pobudzenie naturalnych sił samouzdrawiania organizmu.

7. Życie w rytmie przyrody

Pory roku, rytmy dnia, cykle księżyca — wszystko to wpływa na Twój organizm. Ajurweda uczy, że jesteśmy częścią natury i że nasze zdrowie jest ściśle związane z jej rytmem. W codziennym życiu łatwo zapomnieć, skąd naprawdę czerpiemy energię i jak możemy funkcjonować w zgodzie z przyrodą. Praktyki ajurwedyjskie pomogą Ci o tych naturalnych źródłach na nowo sobie przypomnieć.

Dlatego Ajurweda zaleca dostosowanie diety, aktywności i odpoczynku do rytmów przyrody: np. latem wybieraj potrawy lekkie i chłodzące, zimą – rozgrzewające i odżywcze. Rano szczególnie korzystny jest ruch, a wieczorem warto postawić na wyciszenie i regenerację, które pozwolą spokojnie zakończyć dzień i przygotować ciało oraz umysł na zdrowy, głęboki sen.

Ajurweda przypomina, że zdrowie nie jest jednorazowym celem, ale procesem – świadomą troską o ciało, umysł i ducha w codziennych wyborach. Jej holistyczność polega na tym, że widzi człowieka w całym jego bogactwie – fizycznym, emocjonalnym, mentalnym i duchowym – i dąży do harmonii między tymi sferami.

Oferuje praktyczne narzędzia, które możesz wprowadzać życie. Proste rytuały, świadome jedzenie, chwile uważności i życie w zgodzie z naturą sprawiają, że ciało odzyskuje siłę, a umysł spokój.  Nie potrzeba rewolucji – wystarczy otwartość na zmiany i gotowość, by słuchać swojego organizmu. Kiedy uczymy się dostrzegać subtelne sygnały płynące z ciała i dostosowywać do nich swój rytm życia, naturalnie przybliżamy się do stanu równowagi – a wraz z nim do zdrowia, którego źródło tkwi w nas samych.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zgadzam się na przetwarzanie podanych przeze mnie danych w celu umieszczenia komentarza na blogu. W każdej chwili mogę wycofać zgodę. Szczegóły związane z przetwarzaniem danych osobowych zawarte są w Polityce Prywatności.